Dlaczego warto się tym zainteresować?
Jeśli trafiłeś(-aś) na tę stronę, to prawdopodobnie zaniepokoiła Cię rosnąca liczba nadajników, stacji bazowych czy innych źródeł promieniowania elektromagnetycznego (PEM) w Twoim otoczeniu. A może po prostu często korzystasz z telefonu, który w nazwie posiada 5G i chciałbyś dowiedzieć się, czy i jak to może wpływać na Twoje ciało? Wbrew temu, co może sugerować przekaz medialny, temat ten nie jest wymysłem teoretyków spiskowych. Wręcz przeciwnie – jest poważny, udokumentowany i warty rzetelnej refleksji. Dlatego piszę o tym, bo uznałem to za jedną z ważnych rzeczy dla zdrowia w dzisiejszym świecie.
Jestem z zawodu architektem i daleko mi do doszukiwania się tajnych planów czy narracji o „depopulacji”. Ale jestem też osobą, która przeszła przez konkretne problemy zdrowotne, których przez lata nikt nie potrafił zdiagnozować. Astma, problemy ze snem, zaburzenia krążenia, stany zapalne – dopiero wyprowadzka z mieszkania sąsiadującego z nadajnikiem sieci komórkowej przyniosła poprawę. Dziś wiem, że moje ciało reagowało na chroniczną ekspozycję na fale radiowe a ja należę do grona tzw. osób elektrowrażliwych (EHS). Od kiedy mieszkam w lokalizacji znacznie mniej narażonej na promieniowanie elektromagnetyczne stacji bazowych układ odpornościowy mojego ciała radzi sobie znacznie lepiej: morfologia krwi jest w normie a lekarze nie zalecają mi już robić badań na AIDS lub nie sugerują białaczki.
Nadal przecież codziennie poruszam się po mieście, ale teraz świadomie wybieram do dłuższego przebywania miejsca z niskimi poziomami fal elektromagnetycznych, jak również wiem, jak mogę ekranować (czyli chronić przed falami elektromagnetycznymi) siebie czy swoje mieszkanie. Od kiedy tak robię, przestałem borykać się z problemami zdrowotnymi, których żaden lekarz jak dotąd nie umiał rzetelnie uzasadnić.
To nie jest odosobniony przypadek. Po zgłębieniu tematu wiem, że jest masa badań świadczących o biologicznych skutkach narażenia na mikrofale (takie jak z telefonii komórkowej)
Od ponad 30 lat prowadzi się badania nad wpływem fal elektromagnetycznych na organizmy żywe. Co najważniejsze: znacząca większość rzetelnych badań wskazuje na negatywne skutki zdrowotne ekspozycji na fale radiowe i mikrofalowe (GSM, 4G, 5G, Wi-Fi). Mimo to, główny przekaz medialny pozostaje oparty na uproszczonym twierdzeniu: „brak dowodów na szkodliwość”.
To nie jest cała prawda. W toku badań naukowych trudno wprost udokumentować, że np. przebywanie przy nadajniku powoduje konkretnego raka u konkretnego człowieka. Organizmy żywe różnią się na tyle, że każdy organizm inaczej może reagować w długim terminie na ekspozycję promieniowania – i jest to jedyny powód, dla którego nie można wprost wyprowadzić stwierdzenia np. „glejak pochodzi od telefonów komórkowych”. Wiadomo natomiast, że już krótkotrwała ekspozycja na promieniowanie radiowe i mikrofalowe (takie jak Wifi, Bluetooth czy GSM – 5G) wprowadza pewnego rodzaju zmiany i efekty na poziomie żywych komórek, procesów w organizmie. To jest pewne, ale nie jest pewne, jaki jest tego skutek. Mimo tego istnieją badania stwierdzające fakt, że wokół nadajników rośnie odsetek zachorowań na różne nowotwory, lub też, że osoby sporo korzystające z telefonów komórkowych przy głowie (przykładanie do głowy podczas rozmów) mają zwiększone szanse zachorowania na raka mózgu, czyli glejaka, lub też, że noszenie telefonu w kieszeni zwiększa ryzyko bezpłodności. Nic tutaj nie wymyślam, ani nie kłamię – po prostu tych informacji nie powielają media, które również korzystają dzięki istnieniu technologii komunikacji bezprzewodowej.
W raporcie BioInitiative zebrano ponad 1800 publikacji naukowych dokumentujących biologiczne skutki promieniowania znacznie poniżej obowiązujących norm. Inne instytucje, jak Building Biology Institute, proponują jeszcze bardziej ostrożne limity dopuszczalnej ekspozycji. Co ciekawe, wiele krajów – w tym Szwajcaria, Indie czy Włochy – już teraz stosuje limity znacznie niższe niż te obowiązujące w Polsce. Mówimy o poziomach od 100 razy do nawet 10 000 razy niższych, niż obecnie jest dopuszczone w Polsce.
W 2020 roku w Polsce dokonano zmiany przepisów – podniesiono dopuszczalne poziomy promieniowania ponad 100-krotnie. To tak, jakby jednego dnia 2 papierosy dziennie szkodziły, a od jutra palenie 200 uznano za bezpieczne.
Co mówi nauka?
Nauka nie mówi jednym głosem – ale mówi wystarczająco wiele, by zachować ostrożność. Nie trzeba wierzyć w sensacyjny przekaz, by zadawać pytania:
- Dlaczego zmieniono normy (100-krotne podwyższenie w 2020 roku)a, skoro nie pojawiły się nowe badania dowodzące ich nieszkodliwości?
- Dlaczego instytucje ochrony środowiska bazują na zaleceniach organizacji finansowanych przez przemysł telekomunikacyjny?
- Dlaczego w badaniach rzadko uwzględnia się długotrwałą ekspozycję w warunkach domowych?
Moja osobista motywacja
Strona, którą przeglądasz, powstała z potrzeby podzielenia się wiedzą, której zdobycie kosztowało mnie wiele zdrowia, czasu i energii. Nie jestem biologiem ani lekarzem. Ale dzięki wsparciu narzędzi takich jak sztuczna inteligencja, dostępowi do kilkuset milionów publikacji i własnej determinacji, przeanalizowałem ogrom danych i zbudowałem bazę, która może pomóc też Tobie. Od kiedy wprowadziłem zmiany w swoim życiu i coraz skuteczniej chronię się przed narażeniem na promieniowanie (tak obecne szczególnie w miastach) – czuję się lepiej i moje zdrowie praktycznie wróciło do równowagi, chociaż jeszcze dwa lata temu byłem przekonany, że to jest już niemożliwe.
Nie musisz znać fizyki kwantowej, żeby zadbać o swoje ciało.
Co możesz zrobić?
- Zacznij od zrozumienia, czym jest promieniowanie PEM i jak działa w Twoim otoczeniu, na ulicy czy w Twoim mieszkaniu. Zapisz się do mojego newslettera, aby uzyskiwać kolejne informacje na temat ochrony przed elektrosmogiem i dowiedzieć się faktów, które mogą zmienić punkt widzenia Twój oraz Twoich znajomych. Systematycznie będę wskazywał i informował, jak budować świadome nastawienie do otaczających nas wszechobecnych źródeł promieniowania.
- W kontekście życia codziennego, w pierwszej kolejności sprawdź, czy z Twojego okna w domu, mieszkaniu czy biurze, lub w szkole Twoich dzieci, widać anteny. Jeśli tak, to znaczy, że jesteś w linii bezpośredniego promieniowania. W drugiej kolejności przyjrzyj się, jak często oraz w jaki sposób korzystasz z urządzeń telekomunikacji bezprzewodowej: czy intensywnie rozmawiasz przez telefon komórkowy lub oglądasz na telefonie filmy? Jak często w ciągu dnia to robisz? W jaki sposób to robisz: czy telefon trzymasz blisko ciała, głowy, czy też jednak odsuwasz go na maksymalną odległość?
- Tymczasem zachęcam Cię do Pobrania darmowego poradnika PDF z mojej strony
- Umów się ze mną na zdalny audyt ekspozycji lub profesjonalny pomiar
Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że przez nasze ciała w nocy mogą być przesyłane setki gigabajtów danych.
Nie chodzi o lęk. Chodzi o świadomość, wybór i prawo do informacji.
Zapraszam Cię do dalszego poznawania tematu!